Aktualności Misie 2019-2020

PONIEDZIAŁEK: Historia pewnej pisanki 6.04.2020

KWIECIEŃ, TYDZIEŃ 2. WIELKANOCNE TRADYCJE 6.04.2020 – 10.04.2020

PONIEDZIAŁEK: Historia pewnej pisanki 6.04.2020

OPOWIADANIE O CZTERECH JAJKACH

Na wiejskim podwórku zniosła kurka cztery jajka. Schowała je w trawie i poszła szukać ziarenek.
Ko-ko-ko – zagdakała. – Leżcie tu cichutko.
Ale jajka myślały, że są mądrzejsze od kury. Turlały się i postukiwały skorupkami, aż usłyszał je kot.
– Mrau – powiedział. – Będzie z was pyszna jajecznica.
– Nie, nie! – Trzęsły się ze strachu jajka. – Nie chcemy na patelnię!
– Uciekajcie – ćwierkały wróbelki. – Schowajcie się przed kotem.
– Nie dam się usmażyć! – zawołało pierwsze jajko i poturlało się przed siebie. Po chwili wróciło i zaśpiewało wesoło:
Jestem czerwone w czarne kropeczki, nikt nie zrobi jajecznicy z takiej biedroneczki.
– Co ci się stało? – pytały pozostałe jajka.
– Pomalował mnie pędzelek kolorową farbą i już nie jestem zwykłym jajkiem, tylko wielkanocną pisanką. Drugie jajko też poturlało się do pędzelka i rzekło grubym głosem:
To nie jajko, tylko tygrys, nie rusz mnie, bo będę gryzł. Teraz wyglądało jak pisankowy tygrys w żółto-czarne paski.
– Brawo! – ćwierkały wróbelki.
– I ja też, i ja też! – wołało trzecie.
Trzecie jajko wróciło całe zieloniutkie i pisnęło:
– Jestem żabką, każdy to wie. Czy ktoś zieloną żabkę zje? Nie!
Trzy pisanki były bardzo zadowolone. Czwarte jajko zbladło ze strachu.
– Pospiesz się! – ćwierkały wróbelki. – Kot idzie.
– Tylko jedno jajko? – mruczał kot. – Ugotuję cię na twardo.
Jajko ze strachu trzęsło się tak, że skorupka zaczęła mu pękać.
– Teraz na pewno kot cię zje.
– Trach-trach-trach! – skorupka pękła na małe kawałki i… wyszedł z niej żółty kurczaczek.
Zamrugał czarnymi oczkami i zapiszczał:
– Wielkanocna bajka, wyklułem się z jajka!

Składniki

1 opakowanie nasion rzeżuchy ogrodowej
wydmuszki z jajek
waciki kosmetyczne lub wata
marker permanentny

Sposób przygotowania:

Rzeżucha w skorupkach jajka-Zajączki. Rzeżuchę wysiewamy zawsze tydzień wcześniej przed świętami.

  • Rzeżucha w skorupkach jajka-Zajączki1. Skorupki wyłożyć płatkami kosmetycznymi,zwilżyć wodą i zasiać rzeżuchę.
  • Rzeżucha w skorupkach jajka-Zajączki2. Codziennie podlewać lub zraszać wodą.
  • Rzeżucha w skorupkach jajka-Zajączki3. Buźki zajączków pomalować markerem permanentnym.

 

II tydzień „Zostań w domu” fotorelacja

Tydzień 30.03.2020 – 3.04.2020

Serdecznie dziękuję Rodzicom i Dzieciom z grupy MISIE  za wszystkie wykonane prace i zadania. Dzieciaczki jesteście wspaniałe i taaaakie zdolne! Brawo 🙂

Bajkoterapia „Bajka o lwie, strusiu i dwóch papugach”

Drodzy Rodzice,
Co 2 tygodnie, w piątki będziemy dzielić się z Państwem bajkami edukacyjnymi i terapeutycznymi, które mogą pomóc dzieciom w przezwyciężaniu lęków związanych z różnymi sytuacjami, a także rozwijać umiejętność radzenia sobie w sytuacjach trudnych.

Dziś dzielimy się z Państwem bajką edukacyjną dla dzieci, które łatwo i szybko się złoszczą.

„Bajka o lwie, strusiu i dwóch papugach” A. Borowiecka

Uczucie złości towarzyszy nam na wszystkich etapach życia. Dlatego im wcześniej będziemy uczyć dzieci, jak kontrolować tę emocję, tym lepiej. Idealną inspirację do rozmów o złości stanowi poniższa bajka edukacyjna.

W małym zoo gdzieś na przedmieściach mieszkał lew. Lew jak to lew miał wspaniałą rudą grzywę, długi ogon zakończony równie rudą kitką, lśniącą sierść i potężne łapy z ostrymi pazurami, choć w zasadzie pazury w zoo były mu niepotrzebne, gdyż codziennie w samo południe dostawał solidną porcję mięsa i wcale już nie musiał się uganiać za obiadem, bo i po co. Lew najbardziej lubił wygrzewać się na słońcu. Leżał wtedy wyciągnięty na kamiennej półce i leniwie machał ogonem, by odpędzić natrętne muszki, które lubiły z kolei spacerować po jego nagrzanej sierści. Kiedy tak leżał w słońcu i mrużył swoje kocie oczka, wyglądał całkiem jak mały, rozkoszny kiciuś wyłożony na kanapie czy parapecie. Miał zadowoloną minę i w ogóle wyglądał tak słodko, że aż chciałoby się podejść i pogłaskać go po kudłatym pyszczku. I tylko duża czerwona tabliczka z napisem „UWAGA!!” zdradzała, że może to być mylne wrażenie. Tuż obok lwa mieszkał struś i dwie papugi. Struś był z natury milczkiem, za to papugi od rana do wieczora gadały jak najęte. Przy czym rzadko kiedy udało im się powiedzieć coś odkrywczego. Zazwyczaj jedna przez drugą powtarzały swoimi skrzekliwymi głosami co popadnie, a mimo to były z siebie bardzo zadowolone. Struś był zadowolony, bo przy papugach nic nie musiał mówić. A lew był zadowolony, gdy świeciło słońce i wtedy wcale nie zwracał uwagi na strusia milczka i papugi gaduły. Lecz pewnego dnia wszystko potoczyło się całkiem inaczej.
– Bura chmura – zaskrzeczała nagle papuga, wlepiając wzrok gdzieś wysoko, wysoko.
– Chmura, chmura – powtórzyła zaraz druga.
I wtedy wszyscy – czyli lew i struś i druga papuga także – jak na komendę zadarli łebki do góry, by upewnić się, czy aby papuga nie stroi sobie głupich żartów. Lecz bynajmniej nie były to żarty. Nad zoo rzeczywiście zawisła wielka bura chmura, która z wolna zaczęła przepychać się ze słońcem.
– Z dużej chmury mały deszcz – mruknął lew od niechcenia i jakby wcale się tą chmurą nie przejął. Lecz nagle słońce całkiem się schowało, a deszcz zaczął padać tak mocno, jakby się z kimś założył, że w jednej chwili zmoczy wszystko do suchej nitki. Papugi przezornie ukryły się pod daszkiem i przekrzywiały swe zwinne łebki to w prawo, to w lewo, patrząc na strusia, który biegał z kąta w kąt, jakby wierzył, że w ten sposób uda mu się umknąć przed deszczem. A lew? No cóż… lew nie zdążył nawet rozejrzeć się za jakimś schronieniem, a już jego wielka grzywa nasiąkła niczym gąbka. To wystarczyło, by na dobre się rozzłościł. Na domiar złego małe krople deszczu zaczęły spływać wolno z rudych kosmyków, aż w końcu jedna kropla zsunęła się wprost na lwi nos.
– Tego już za wiele! – mruknął lew i poczuł nieodpartą potrzebę, by z tej złości na kogoś ryknąć.
Pech chciał, że akurat tuż obok przebiegał struś uciekający przed wielką kroplą deszczu, która leciała wprost na jego głowę. Przed kroplą udało mu się wprawdzie umknąć, lecz nie umknął przed lwem, który ryknął ze złości najgłośniej jak umiał. Kiedy pech zrobił swoje, a lew tak strasznie ryknął, struś najpierw ze strachu schował głowę w piasek, a zaraz potem strasznie się na lwa obraził. Bo kto to widział tak ryczeć na strusia?! Złościć się owszem można, proszę bardzo! Ale żeby zaraz z tej złości straszyć strusia? Przecież to nie on ściągnął nad zoo te kłębiaste chmury, a już na pewno nie miał w tym interesu, by lwia grzywa przemokła do suchej nitki.
– Ale draka – zaskrzeczała papuga.
– Nie byle jaka draka – dodała druga, bo sytuacja rzeczywiście była dość napięta.
Najpierw nikt się do nikogo nie odzywał. Struś paradował obrażony, zadzierając głowę najwyżej jak umiał, by pokazać lwu, jaką to mu przykrość sprawił tym strasznym ryknięciem. Lew siedział zawstydzony i udawał, że nic się nie stało. Papugi zaś przyglądały się temu wszystkiemu z zaciekawieniem. A potem nagle wszyscy zaczęli mówić jednocześnie. Lew mówił, że to nie jego wina. Papugi, że to wszystko właśnie przez niego. Struś, że lew nie musiał tak ryczeć, tylko mógł się schować przed deszczem. Lew na to, że nie zdążył i się zdenerwował, bo mu grzywa zmokła, no i w tej sytuacji musiał na kogoś ryknąć. Papugi na to, że lew to gapa. Lew, że wcale nie. Papugi swoje, że gapa. Struś, że mógł ryknąć ot tak ogólnie, a nie akurat na niego. I tak trwałaby ta kłótnia pewnie do kolacji, lecz na szczęście spoza chmur wyjrzało słońce i pierwsze swe promienie skierowało wprost na lwią grzywę. Raz, żeby lew już się tak nie złościł, a dwa to trochę przez przypadek, bo tylko on jeden siedział na samym środku wybiegu. Kiedy więc słońce wysuszyło wreszcie rudą grzywę i lew całkiem odzyskał dobry humor, pomyślał sobie, że faktycznie nawet najbardziej ulewny deszcz to jeszcze nie powód, by ryczeć na strusia. Wyciągnął więc łapę na zgodę i mruknął:
– Nie gniewaj się strusiu, przepraszam.
Struś z początku tak się zawziął, że nie spojrzał nawet w stronę lwa i ani myślał przyjmować przeprosiny. Dopiero, gdy lew obiecał, że będzie się chował przed deszczem i nie będzie już ryczał na strusia i na nikogo innego też, struś się nieco udobruchał.
– Słowo? – dopytywał, żeby się upewnić.
– Tak, tak – mruknął lew – daję słowo! Nie będę już na nikogo ryczał bez powodu!
I tak wraz z burą chmurą rozeszły się strusiowe żale i lwia złość. I tylko papugi siedziały jak gdyby nigdy nic i skrzeczały dalej:
– Ale draka. Draka, draka. Draka nie byle jaka.
Bo nie wiedzieć czemu, bardzo im się to słowo spodobało.

Lew w białostockim ZOO. Ponoć urwał głowę dziecku... - Podlaskie TV

Poniżej przedstawiamy zabawy i sytuacje edukacyjne do bajki.
1. Z dużej chmury mały deszcz… czy z małej chmury duży deszcz?rozmowa na temat emocji, które towarzyszą dzieciom w sytuacji, kiedy coś je rozzłości. Zdarzają się sytuacje, które mogą spowodować, że dziecko się zdenerwuje, zezłości. Czasami jest właśnie tak jak w bajce „O lwie, strusiu i dwóch papugach” – z małej chmury duży deszcz. Wystarczy błahostka, by wywołać lawinę złości (często nasilenie negatywnych emocji jest całkowicie nieadekwatne do sytuacji, która je wywołała). Niestety, zazwyczaj odbija się to na osobie niemającej nic wspólnego ze „źródłem” złości. Dlatego też warto zwrócić dziecku uwagę na to, jak w sposób akceptowalny może „wyrzucić z siebie złość”. W trakcie rozmowy można zapytać dziecko o przyczynę złości lwa: Co go tak rozzłościło? Czy miał powód, by ryczeć na strusia? Czy mógł zrobić coś inaczej? A co Ciebie złości? Co robisz, gdy się zdenerwujesz? Jak zachowuje się osoba, która jest zezłoszczona? W jakich sytuacjach denerwujesz się na kolegę
2. Jak się złościć? – szukanie rozwiązania w formie burzy mózgów. Można zachęcić dziecko do wypowiadania się na temat tego, w jaki sposób reaguje, gdy je coś zdenerwuje. Propozycje zapisuje się na arkuszu papieru lub zaznacza w formie schematycznego rysunku (np. można krzyczeć, tupać, uderzać w coś, ryczeć jak lew, rzucać czymś, pluć). Gdy dziecko podzieli się swoimi propozycjami, można zachęcić je do zastanowienia się nad tym, które z tych propozycji są niewłaściwe i dlaczego np. nie można rzucać przedmiotami. Trzeba podkreślić, że złości należy pozbywać się w taki sposób, by nie ranić innych osób – można stworzyć plakat, jak radzić sobie ze złością w sposób pokojowy.
3. Jak lew ryczę… – zabawa ruchowa z elementami ćwiczeń ortofonicznych. Można pokazać dziecku dwie ilustracje (słońce i ciemna chmura). Dziecko „zamienia się” w lwa. Gdy muzyka ucichnie, a dorosły podniesie ilustrację ze słońcem, „lew” kładzie się na dywanie i mruczy (tak jak lew wygrzewający się na słońcu: mrrrrrrrrr); zaś gdy podniesie ilustrację z chmurą – „lew” głośno ryczy niezadowolony: łaaaaaa.
4. Drzewko, otrząśnij się – zabawa rozwijająca umiejętność rozładowywania napięć. Dziecko stoi na dywanie. W trakcie historyjki opowiadanej przez dorosłego dziecko potrząsa kolejnymi częściami ciała. Jesteśmy wszyscy jabłonkami, których gałęzie są pełne dojrzałych, ciężkich jabłek. Owoce ważą tak dużo, że chcemy się ich pozbyć. Dlatego też najpierw strząsamy je z tej gałęzi (prawa stopa). Teraz kolej na następną gałąź (lewa stopa), a teraz strząśniemy owoce z tej gałęzi na górze (prawa ręka) i jeszcze z tej wyższej (lewa ręka). Kilka jabłek nie chce spaść, dlatego musimy ponownie bardzo mocno potrząsnąć wszystkimi gałązkami (całym ciałem). Gdy „drzewka” już uwolnią się od ciężaru, mogą zatańczyć taniec radości (do dowolnej wesołej muzyki).
5. Kwiaty dla ciebie… – rysowanie pod dyktando. Można poprosić dziecko, by przypomniało sobie zachowanie lwa po tym, jak ryknął na strusia (najpierw udawał, że nic się nie stało; potem przemyślał swoje zachowanie; w końcu przeprosił). Można zadać pytania: Czy warto przepraszać? W jaki sposób można przeprosić kogoś, komu sprawiło się przykrość? Prowadzący podsumowuje rozmowę stwierdzeniem: Można podarować kwiaty – chociażby narysowane! Aby ułatwić rysowanie, warto nauczyć dziecko krótkiego wierszyka:

Kwiatek
W środku koło, na nim płatek,
drugi płatek, trzeci płatek,
czwarty płatek,
jeszcze kreska. I jest kwiatek.

źródło: magazyn Bliżej Przedszkola

PIĄTEK: Wiosenne improwizacje plastyczne 3.04.2020

PIĄTEK: Wiosenne improwizacje plastyczne  3.04.2020

1. Zagadki: kogo to głos? Odgłosy zwierząt dla dzieci, dźwięki jakie wydają zwierzęta. ( z zasłoniętymi oczami)

2. Pszczoły z opakowań po kinder jajkach PRACA PLASTYCZNA

Potrzebujemy:

– opakowania z kinder niespodzianek

– czarne paski z folii samoprzylepnej lub czarny papier,

– druciki kreatywne

– nożyczki

– szpilka do tablicy korkowej

– twarda koszulka (na dokumenty)

– ruchome oczka

– marker

– igła (opcjonalnie)

– żyłka

– nożyk tapicerski

 

Wykonanie:

– otwieram jajko i nakłuwam opakowanie, przewlekam żyłkę zabezpieczając ja od środka na supeł tak żeby nie wypadła

– zamykam jajko i oklejam je paskami z czarnej folii

– wycinam z koszulki coś na kształt łezki obrysowuje markerem boki by zaznaczyć ich kontur

– nacinam jajko i wkładam łezkę z koszulki ostrym końcem do środka jajka

– robię dziurki na czułki i żądło, wciskam kreatywne druciki (jeśli wypadają można je wcisnąć przed zamknięciem jajka, będzie je można wtedy zagiąć od środka)

– naklejam ruchome oczka i rysuje radosną buźkę 🙂

Powodzenia

CZWARTEK: Mały, duży, wielki… czeka na wiosnę 2.04.2020

CZWARTEK: Mały, duży, wielki… czeka na wiosnę 2.04.2020

 

1.„Tańcowały, dwa Michały”- nauka pląsu.
Muzyczka: dz.w parach  robią kółka
1. Tańcowały dwa Michały – dz. łapią się pod boczki, skręty w prawo i lewo
Tralalalala – obrót wokół osi
Jeden duży, drugi mały – dz. unoszą dłonie wysoko, a później opuszczają je nisko
Tralalala – obrót wokół osi
Jak ten duży zaczął krążyć – dz. unoszą dłonie wysoko
Tralalala – obrót wokół osi
To ten mały nie mógł zdążyć – dz. opuszczają dłonie nisko
Muzyczka: dz.w parach  robią kółka
2. Duży Michał ledwo dychał – dz. unoszą dłonie wysoko
Tralalal – obrót wokół osi
Mały Michał go popychał – dz. opuszczają dłonie nisko
Tralalala – obrót wokół osi
2.„Dwa smoki”- słuchanie wiersza  A. Bober, ilustrowanego maskotkami smoków.
W skalnej jamie, dwa smoki sobie mieszkały.
Jeden był  duży, a drugi mały.
Duży smok małym się opiekował,
Pod swoje skrzydła często go chował.
Czasem duży brał małego na barana,
I tak latali razem od wieczora aż do rana.
Mały smok kochał smoka dużego,
Nie wyobrażał sobie życia bez niego.
I choć rodziną nie byli wcale,
To się bawili razem wspaniale.
Bo tak powinni i ludzie postępować –
Duzi małymi się opiekować.
Ps. Jesli nie dysponujecie maskotkami smoków,
możecie wydrukować poniższe zdjęcie i zrobić kukiełki 😉
3.Rozmowa na temat wiersza.
– O kim był wiersz?
– Jakiej wielkości były smoki z wiersza?
– Dlaczego duzi powinni opiekować się małymi?
– W czym mogą duzi koledzy pomóc małym?
4.„Mały-duży”- zabawa rozwijająca umiejętność klasyfikowania ze względu na jedną cechę- rozmiar.
Szukanie w sali/domu przedmiotów, które są zarówno duże jak i małe. Umieszczanie ich w odpowiednich zbiorach. (lalki, misie, klocki, auta, piłki, książki).

 

 

5.„Duży i mały”- zabawa ruchowa
Dz. maszerują w rytmie muzyki. Na hasło „duży”- wspinają się na palce i wyciągają ręce do góry, a na hasło „mały” kucają.
6.„Skojarzenia”- zabawa rozwijająca logiczne myślenie.
Dzieci podają propozycje, będące uzupełnieniem zdań:
– Duży jak………..
– Mały jak………….
7.„Smoki dwa”- kolorowanka
KOLOROWANKA

ŚRODA: Świat się budzi?! 1.04.2020

ŚRODA: Świat się budzi?! 1.04.2020

1. Masaż relaksacyjny: „Spacer biedronki”
Biedroneczka mała po trawce biegała. – delikatnie poruszają palcami w różnych kierunkach,
Nóżkami tupała, – naprzemiennie uderzają w plecy otwartymi dłońmi,
rączkami machała. – masują je obiema rękami,
Potem się ślizgała – przesuwają zewnętrzną stroną dłoni do góry,
do góry i w dół. – wewnętrzną w dół,
W kółko się kręciła – rysują rękami koła w przeciwnych kierunkach,
i piłką bawiła. – delikatnie uderzają pięściami,
Gdy deszcz zaczął padać, -stukają palcami wskazującymi z góry na dół,
pod listkiem się skryła – rysują obiema rękami kształt liścia,
i bardzo zmęczona spać się położyła.
– przesuwają złączone dłonie w jedną i w drugą stronę.

2. List i zagadki od wiosny
Drogie dzieci!
Tak bardzo cieszę się, że mogłam do Was napisać. Często przelatując z wiosennym wietrzykiem obok przedszkola, zaglądam do waszej sali i widzę jak grzecznie bawicie się. Bardzo was polubiłam. Witam wszystkich ciepłym, pogodnym słonkiem, śpiewem ptaków, klekotem boćków, wesołym rechotem żab i ciepłym oddechem wietrzyka. Jest coraz cieplej. W ogrodach kwitną kolorowe kwiaty. Przesyłam dla Was ciepłe, słoneczne całuski i gorące uściski. Cieszmy się i weselmy wspólnie. Przesyłam wam karty z zagadkami i zabawami, które ukryłam w paczkach. Życzę miłej zabawy.
Wiosna
– Dzieci podają sobie paczkę nr 1 z rąk do rąk i mówią: Paczka tu, paczka tam, paczka krąży tu i tam. Jak tu miło i wesoło, kiedy paczka krąży w koło. W paczkach ukryte są zagadki związane z wiosną.

Powrócił do nas z dalekiej strony,
Ma długie nogi i dziób czerwony.
Dzieci się śmiały, gdy go witały,
Żabki płakały przez dzionek cały (bocian)

Tak jak muchomorek w kropki ma spódnicę,
nie walczę z muchami, chętniej zjadam mszyce.
Wysyłają ja do nieba po kawałek chleba. (biedronka)

Tu cytrynek, tam paź królowej,
Wszędzie piękne, kolorowe.
Lekko unoszą się nad łąką,
Gdy tylko zaświeci słonko. (motyle)

Jeszcze wszystko uśpione jeszcze nic nie rośnie,
A on śnieg przebija i mówi o wiośnie. (przebiśnieg)

Co buduje każdy ptak,
By chować pisklęta?
A tylko kukułka o tym nie pamięta. (gniazdo)

3. Wypełnianie kart pracy

http://calameo.download/0006171668533472b5541

WTOREK: Marzec, kwiecień, maj… 31.03.2020

 

WTOREK: Marzec, kwiecień, maj… 31.03.2020

Jak pracować z tą kartą? Polecam wskazywać palcem każdy kolejny obrazek i zadawać pytania:

  1. Czy wiosną liście zmieniają kolor i spadają z drzew?
  2. Czy na wiosnę pojawiają się przebiśniegi?
  3. Czy wiosną pada śnieg?
  4. Czy wiosną często są słoneczne dni?
  5. Czy na wiosnę na drzewach pojawiają się zielone liście?
  6. Czy wiosną kwitną tulipany?
  7. Czy wiosną można lepić bałwany?
  8. Czy wiosną można zjeżdżać na sankach?
  9. Czy wiosną można zobaczyć motyla?

 

Zabawa matematyczna „Grządki Oli” ćwicząca umiejętność dostrzegania rytmu i kontynuowania go. Każde dz. otrzymuje pasek papieru (grządka), na którym nalepione są kwiatki w odpowiednich sekwencjach (np. czerwony – żółty- czerwony). N. wyjaśnia, że Ola sadzi kwiatki na swojej grządce w określonej kolejności i prosi dzieci, aby pomogły Oli dokończyć sadzenie kwiatków zachowując odpowiedni rytm. Dla chętnych dzieci są też przygotowane trudniejsze zadania (np. rytm złożony z 3 kolorów lub kwiatów małych i dużych).

 

3.Zabawa orientacyjno-porządkowa „Żabki” – dzieci zamieniają się w żabki, które skaczą po ogródku przy dźwiękach muzyki, na sygnał (przerwa w muzyce) żabki stają nieruchomo chowając się przed bocianem. Piosenka do zabawy w linku:

PONIEDZIAŁEK: Opowieść o wiośnie 30.03.2020

KWIECIEŃ, TYDZIEŃ 1. SZUKAMY ŚLADÓW WIOSNY

PONIEDZIAŁEK: Opowieść o wiośnie 30.03.2020

    1.  Zabawa ruchowa „Jestem kwiatem” – język ciała – ćwiczenie dużych grup mięśniowych- dzieci w pozycji kucznej, głowy schowane, powoli podnoszą się, rozprostowują ręce, nogi, tułów, wyciągają ramiona w górę, przechodzą kilka kroków i znów wracają do pozycji kucznej.
    2. „Berek- bocian” – zabawa z elementem biegu – dzieci biegają uciekając przed berkiem, przed złapaniem uchroni je przyjęcie pozycji bociana.

3. Obejrzyjcie wspólnie film który, przedstawia zmiany zachodzące w przyrodzie wraz z nadejściem wiosny. Dowiecie się jakie ptaki przylatują do Polski na wiosnę. Jak się nazywają pierwsze wiosenne kwiaty.  Jakie występują pory roku w przyrodzie. Co to są bazie i kotki 🙂

4. Praca plastyczna „Bocian”

Dziś proponuje wam wykonanie boćków. Co nam będzie potrzebne? Nic drogiego i nic specjalnego, tylko:

– 4 sztuki wacików do demakijażu (mama na pewno takie ma)

– patyczek do szaszłyków (to też myślę, że mama w kuchni znajdzie)

– papier kolorowy (czerwony, czarny, ewentualnie zielony)

– plastikowe oczy

– nożyczki

– klej

Układamy dwa waciki, które smarujemy klejem, na nie kładziemy patyczek i dociskamy kolejnymi dwoma wacikami. Z czerwonego papieru wycinamy dwa paski, które składamy w harmonijkę – nogi, i dwa trójkąty, które zamienią się w dziób. Z czarnego papieru wycinamy dwie „łezki”, które dokleimy w miejscu skrzydeł. Na koniec mocujemy oczy i bociek już gotowy.

Jeśli macie ochotę po środku patyczka możecie dokleić trochę zielonego papieru – będzie przypominać trawę.

Dobrej zabawy Mali Artyści!

I tydzień „Zostań w domu” fotorelacja

Tydzień 23.03.-27.03.2020r.

Minął pierwszy tydzień od kiedy pracujemy zdalnie. Rodzice z grupy I „Misie” z ogromnym zaangażowaniem podeszli do sprawy, na bieżąco przeglądają i wykonują zadania przesłane przez p.Roksanę 🙂 Wychowawczyni grupy składa serdeczne podziękowania dla rodziców za poświęcony czas na wykonywanie zadań. Wszystkie prace dzieci są piękne! 🙂 <3

 

KONSULTACJE TELEFONICZNE  WTOREK GODZINA 9:00 – 10:00

WYCHOWAWCA DRABEK ROKSANA